Trzeba było z górą siedmiuset pięćdziesięciu lat, ale w końcu wzięliśmy odwet za klęskę pod Legnicą. Na tej samej śląskiej ziemi Mieczysław Orski, redaktor naczelny miesięcznika „Odra”, dał odpór i rozpędził na cztery wiatry barbarzyńców, którzy pod szyldem dodatku młodoliterackiego „Orda” zalęgli mu się w redakcji. Inkryminowany dodatek odezwał się ledwie raz, w majowym numerze „Odry”, bo po raz drugi podobnej szansy mu nie dano. Przygotowane materiały wylądowały albo w nurtach sławnej rzeki, jaka płynie przez gród Henryków – Brodatego i Pobożnego – albo w redakcyjnym koszu, tak czy owak po „Ordzie” ślad zaginął.

Był rok 1987. Ledwie kilka miesięcy wcześniej „Fantastyka” opublikowała Wiedźmina, debiutanckie opowiadanie Andrzeja Sapkowskiego, które dało początek głośnej sadze. Nagle możliwe okazało się to, co dotąd uchodziło za zupełnie nieprawdopodobne.

Półka z książkami krytycznoliterackimi znajduje się w moim pokoju na takiej wysokości, że gdybym tylko przerwał pisaninę, oderwał wzrok od ekranu komputera i odwrócił głowę w lewo, to stanąłbym oko w oko z pewnym grubym tomem, ściślej – jego okładką. Na okładce stylizowane zielono-czarne litery moaogoioaopoooeozojoi, obtoczone złotą obwódką, składają się w ogromnego, secesyjnego motyla.

Die literarische Vierteljahreszeitschrift "FA-art" wurde 1988 von einer Studentengruppe gegründet, die mit dem schlesischen Kreis der pazifistischen Bewegung Wolność i Pokój (Freiheit und Frieden) verbunden war. Anfangs erschien die Zeitschrift im sog. zweiten Umlauf, d.h. außerhalb der Zensur. Ein Jahr später übernahm Cezary Konrad Kęder die Redaktion und die Titelrechte. Er gab der Zeitschrift ihre eindeutig literarische Richtung, auch wenn Literatur schon im ersten Heft ein wichtiges Thema war.

Dann könnte als postmoderne einfach alle Literatur durchgehen, die mit eben dieser Kultur ringt, indem sie sie auf kritischste Weise darstellt. Das Problem besteht darin, daß man dann Czaplińskis Liste sogar um den Helden aus dem Buch des Posener Kritikers (d.h. um Tadeusz Konwicki) erweitern müßte, wodurch der Begriff der Postmoderne jegliche operative Bedeutung verlöre und einfach zur Bezeichnung polnischer Literatur der letzten sieben Jahre verkäme - unter der höchst diskussionswürdigen (für mich unhaltbaren) Annahme, daß diese Literatur sich grundlegend von der Literatur von vor 1989 unterscheide. 

Vielleicht brauchten wir doch etliche Jahre und drei aufeinanderfolgende Bücher von Janusz Rudnicki, um uns an die von diesem Autor propagierte Prosaformel zu gewöhnem und... ihr Gerechtigkeit werden lassen? Nein, das wäre zuviel verlangt. Ich denke eher an die Bereitschaft, sie durch das Prisma ihrer eigenen Regeln zu sehen. Um ihm nicht abzuverlangen, was sie selber - nach Wahl des Autors - verwirft.

Strona 4 z 4

Strona www.FA-art.pl wykorzystuje informacje przechowywane w komputerze w formie tzw. ciasteczek (cookies) do celów statystycznych. Dowiedz się więcej.