WYDAWNICTWO FA-art   Start START   Książki KSIĄŻKI   Kwartalnik KWARTALNIK   Archiwum ARCHIWUM   Strony Autorów STRONY AUTORÓW   Redakcja REDAKCJA
 
  tu jesteś: Miesięcznik Nr 60, kwiecień 2003 - WILCZYM OKIEM 
WILCZYM OKIEM




W KONIECZKACH
BŁOGOSŁAWIĄ SADDAMA


Groźba wojny sprawiła,
że maski gazowe
z Maskpolu sprzedają się
znakomicie. – Zamówienia,
dodatkowe zatrudnienie,
ten raj, zawdzięczamy
Saddamowi – mówi jedna
z robotnic. – Uklękłam
przed obrazem i prosiłam Jezusa: „Spraw Panie,
aby ten ancychryst jeszcze pożył. Tak,
abym dzieci zdążyła wyuczyć”.

[GW – 19.03.2003]




BÓG JEST WIELKI

Trzy godziny po rozpoczęciu wojny
Saddam pojawił się w irackiej telewizji.
Ubrany w polowy mundur i czarny beret,
w okularach odczytał z kartki przemówienie.
Zapowiadał w nim klęskę Amerykanów,
a zakończył okrzykiem „Allah Akbar”.
Wydawał się zmęczony, czytał wolno,
a Irakijczyków zaskoczyły grube okulary,
w których rzadko pojawia się publicznie.

[www.gazeta.pl – 21.03.2003]




RADOSNE WIADOMOŚCI

Użyjemy każdej metody,
by zabić na naszej ziemi
jak najwięcej wrogów.

Potem podążymy za nimi
do ich własnej ziemi.

Wkrótce usłyszycie więcej
radosnych wiadomości.

[wiceprezydent Iraku Taha Jasin Ramadan – www.gazeta.pl – 30.03.2003]





RĘKA LUDZKA

Z początku nie dostrzegłem,
co ubrany w błękitną bluzę nastolatek
triumfalnie niesie w plastikowej torbie.

– To ręka – ktoś powiedział. – Ludzka ręka.

Chłopiec w błękitnej bluzie pojawił się
gdy tłum się przerzedził, a autobusy
wyładowane reporterami odjechały.
Ciała zabitych zostały zabrane, ale on
znalazł rękę po drugiej stronie ulicy.

Mieszkańcy dzielnicy zgromadzili się wokół niego,
nie przeszkadzał im błotnisty deszcz
padający z piaskowej chmury. Śpiewali
o swym oddaniu dla Saddama.

Chłopiec postawił rękę na dachu samochodu,
by każdy mógł oddać jej cześć jak relikwii,
a reporterzy swobodnie sfotografować.

[Craig Nelson, Bagdad - GW - 28.03.2003]







Menu miesięcznika FA-art