WYDAWNICTWO FA-art   Start START   Książki KSIĄŻKI   Kwartalnik KWARTALNIK   Archiwum ARCHIWUM   Strony Autorów STRONY AUTORÓW   Redakcja REDAKCJA
 
  tu jesteś: Strona główna

 
felieton
M.K.E. Baczewski

Jeśli weźmiemy pod uwagę, że autorowi tego niepowtarzalnego (właśnie przez swoją powtarzalność) utworu udało się ostatecznie spostponować zupełnie zbędną ideę antyutylitaryzmu dzieła sztuki, to w tym pozornie banalnym hydraulicznym otoczeniu możemy się poczuć naprawdę niebanalnie. Przecież na zdrowy rozum pomysłodawca owego niecodziennie codziennego projektu znosi antagonizm między humbugiem i arcydziełem. A przy tym można się wysikać, ile dusza zapragnie.

Być może artysta chciał w ten sposób zdemaskować filisterskie w gruncie rzeczy dążenie do niezwykłości w sztuce. Wracamy do wegetatywnych fundamentów i fizjologicznych rudymentów. Sikanie jest piękne.

więcej

felieton
M.K.E. Baczewski

Otóż mam dla Państwa wyjątkowo ponurą wiadomość. Wszelkimi siłami próbowałem uniknąć tej konkluzji, lecz jest ona nieubłagana. Gdyby nie ta gnuśna większość, którą w istocie rzeczy stanowimy my sami, nasze miejscowości pogrążyłyby się na amen w rajskiej szczęśliwości. Obawiam się, że takie są przemyślenia municypalnych satrapów. Wiedzieliśmy, że plebejski żywioł psuje powietrze. Teraz dowiadujemy się, że także statystykę. Gdyby w rezultacie kosmicznej katastrofy (kosmicznej oczywiście w znaczeniu obalenia ładu i hierarchii, nie zaś zniweczenia Wszechświata) z naskórka naszych krain dało się spędzić szpecący trądzik obywateli, szwędliwych, nieznośnych, zakłócających ciszę nocną, a zostałyby na placu boju same władze – mielibyśmy, kochani, krainę miodem i mlekiem płynącą. Hic et nunc. Szarogęszenie wymienionych szaraczków – w naszych własnych osobach – nie może być uznane za żaden żywot.

więcej
 
felieton
Dariusz Bojda

Jakby Święta były latem, to co innego. Ale nie są, i to nie to samo, co by było gdyby. Właśnie wtedy przychodzi nam z pomocą plastyka. Jak Święty Mikołaj. Przynosi Święta, a pod choinkę kładzie nam nowy rok. Opakowany trzysta sześćdziesiąt kilka razy, kryje w sobie kolejny nowy rok, i tak do woli, ile komu starczy sił do rozwijania takiego wałka w sreberkach. Wiadomo. Wszystko w naszych rękach. A jakby co, to w nogi – proszę Państwa. I to jest prawie ta jakby „wielka różnica”, czyli klomb. Skoro zaś mamy już te ręce, te nogi i klomb – to życzę wszystkim „Wesołych Świąt”, i z głowy. Do zobaczenia w telewizji. Ale na żywo, czyli jakby.

więcej

felieton
M.K.E. Baczewski

Powód do wojny znalazłby się bez problemu. Moglibyśmy przypomnieć sobie, że jesteśmy przedmurzem katolicyzmu, i zaatakować naszych zamorskich sąsiadów-heretyków. Choćby ze względu na to, że jeśli mnie pamięć nie myli, nie został do tej pory podpisany rozejm po ostatniej wojnie polsko-szwedzkiej, tej z XVII wieku. Nie została pomszczona Częstochowa, nie odebrano wszystkich zbiorów bibliotecznych i dzieł sztuki zagrabionych przez luterańskie wojska Karola Gustawa. Moglibyśmy przedłużyć sobie granicę morską, zdobyć nowe łowiska i co jeszcze? Bagatela…! Produkować w kraju komórki! A ile Nobli można by przyznać polskim naukowcom i pisarzom, po prostu anektując Komitet Noblowski!

Jednakże nie będę nalegał w sprawie Szwecji, bo przecież zawsze możemy wystąpić w roli przedmurza gospodarki rynkowej i podbić Białoruś. Albo na przykład przedmurza… Nie, to zły pomysł. Ukrainę jednak proponowałbym zostawić w spokoju.

więcej
zapraszamy

• Zapraszamy także do naszego rozbudowanego o płatności przelewem z kont bankowych dostępnych przez internet SKLEPU po prenumeratę kwartalnika i książki

więcej

nowe książki

Tomasz Gerszberg: Pies, który zakochał się w tęczy
Tomasz Gerszberg 'Pies, który zakochał się w tęczy'

więcej

nowe książki

Grzegorz Wróblewski: Pan Roku, Trawy i Turkusów
Grzegorz Wróblewski 'Pan Roku, Trawy i Turkusów'

więcej

felieton
Dariusz Bojda

Oto przepis na dobrą robotę: przepisz coś. Sto razy na tablicy, wte i wewte, tam i z powrotem. Na przykład jakiś dobry przykład. Daj go i weź się do roboty. Bo inaczej, to roboty się wezmą do ciebie. I wtedy może dojść do nowych powikłań. Życie jest piękne. A ja jestem jeszcze piękniejszy. I oto widać, jak na dłoni, kaktus. Lecz on nie jest na dłoni. On jest na spalonym. Smudno mi.

więcej

felieton
M.K.E. Baczewski

Jedynym pewnym kryterium społecznej prawdy okazuje się więc to, że w jej obronie stają partyzanci. Nie chciałbym w ten sposób administrować definicją prawdy. Chodzi mi o samo pojęcie rewolucji. Jeśli chce ona być wiarygodna, wówczas musi pojęcie przekraczać. Myśl rewolucyjna, chwalebna i szalona, spełnia się szczególnie tam, gdzie traci sens wszelka próba racjonalizacji ludzkich zachowań. Mówiąc prościej: inną rzeczą jest czerpać beneficja z demokracji na warunkach tejże, inną zaś na prawach rewolucji.

więcej

data ostatniej aktualizacji: 2009-12-11 21:24:37.727683