Radosław Kobierski: Niedogony. Biblioteka „Studium”. Kraków 1997.

Wiersze. W Małym słowniku języka polskiego PWN między hasłem niedogodny (nieodpowiedni pod jakimś względem; niewygodny; uciążliwy) a hasłem niedojda (ktoś niemrawy, niezdarny, niezaradny; niedołęga; safanduła) jest hasło niedogon i oznacza „1. źdźbło słabo rozwinięte, nie dorastające do normalnej wysokości, z kłosem zawierającym ziarna drobne, poślednie” oraz „2. produkt uboczny fermentacji alkoholowej, toksyczny, o przykrym zapachu; fruzel”. Bardzo oryginalny tytuł.

Krzysztof Łęcki: Św. Gombrowicz. Zinstytucjonalizowane formy komunikowania o literaturze. Socjologiczna analiza zjawiska. Wydawnictwo „Śląsk”. Katowice 1997.

Sprawa Gombrowicza widziana oczyma socjologa, który przez pół książki tłumaczy, pod jakimi warunkami on, socjolog, o Gombrowiczu może. Z drugiej połowy książki zaś wynika, że był ongi Gombro dziwadłem, później obiektem intelektualnego snobizmu i polonistycznego kultu, dziś przypadła mu rola klasyka, który ni ziębi, ni grzeje. I tylko licealistów doprowadza do biorącego się z nudy letargu, wymiotów lub rozpaczy poznawczej. Gombrowiczolodzy i gombrofile, odwagi! I weźta się do roboty, bo przedmiot rozważań - co Łęcki pokazuje wam palicem - umiera wam pod piórem.

Piotr Łuszczykiewicz: Po balu. Eseje o literaturze polskiej. Wydawnictwo „Latona”. Warszawa 1997.

Książka ma duże, „rozpychające” jej objętość marginesy, więc można by - zapominając, iż to nie ilość się liczy, a jakość - zdrowo się wyzłośliwić: pisanie po balu nie wpływa dobrze na potencję twórczą. Prawdę mówiąc, lektura tej pozycji nie przynosi ani rozczarowań, ani odkryć. Z tym, że autor to, a nie co innego, uważa za literaturę polską, trudno polemizować - ilu autorów, tyle literatur. Poza tym, jaki bal, taki kac.

Małgorzata Anna Szulc Packalén: Pokolenie 68. Studium o poezji polskiej lat siedemdziesiątych. Wydawnictwo IBL. Warszawa 1997.

Legendarna praca o poetach Nowej Fali - ogłoszona po raz pierwszy w 1987 r. w Uppsali, teraz opublikowana w kraju - budzi najwyższe zdumienie. Toż to szeregowa rozprawka polonistyczna, w większości zbiór interpretacyjnych banałów! Rzecz, która - napisana i wydana w Polsce - przeszłaby bez echa. My, redaktorzy „FA-artu”, skupieni w powołanym ad hoc Towarzystwie im. Wincentego Kadłubka, żądamy wprowadzenia zakazu krajowych reedycji rozpraw polonistycznych ogłoszonych zagranicą. Bo po co legendy konfrontować z rzeczywistością? Z takiego zderzenia żadna legenda nie wyjdzie bez szwanku.

Adam Wiedemann: Wszędobylstwo porządku. Biblioteka „Studium”. Kraków 1997.

Unizm über alles. Wyjaśniamy, że nazwa kierunku nie pochodzi od nazwiska Uniłowskiego. Gratulujemy książki, nie wszystko rozumiemy, więc nie pozostaje nam nic innego, jak zaufać opiniom Kingi Dunin i plotkom kolportowanym na mieście, że to niezłe.